Skip to content

Poszukiwacze skarbów zagrażają wrakom leżącym na dnie w pobliżu wysp Paracelskich

01/02/2012

W 1996 roku odkryto w przybrzeżnych wodach jednej z wysp Paracelskich (wysp Xīshā), które zajmują w sumie obszar 15 tysięcy km2 na Morzu Południowochińskim, starożytny wrak bogaty w cenne artefakty. Od tej pory w regionie narasta proceder grabienia zatopionych statków. Samozwańczy łowcy skarbów, najczęściej lokalni rybacy, w swoich nielegalnych poszukiwaniach używają często brutalnych metod, doprowadzając do nieodwracalnych uszkodzeń zabytków leżących na dnie. To zagrożenie dla kulturowej spuścizny regionu zmusiło władze do przedsięwzięcia stanowczych kroków w sprawie jej ochrony.

Wody wokół wysp Paracelskich, leżących na  jednej z dawnych, często uczęszczanych, morskich tras Szlaku Jedwabnego, przez stulecia były drzwiami  Chin do zachodniego świata. Przepływały przez nie statki przewożące towary między Chinami a innymi krajami rejonu Azji Pacyficznej oraz dalej, na zachód, do Indii i na Bliski Wschód. Jednak nie znaczy to, że  wody te były łatwe w nawigacji – zdradliwe rafy koralowe i częste, gwałtowne sztormy  skutecznie utrudniały żeglugę. Już starożytne przekazy pisane wspominają o statkach, które zatonęły w pobliżu wysp, biorąc ze sobą na dno morza wiele drogocennych skarbów. Oficjalne badania archeologiczne potwierdziły istnienie  przynajmniej 122 wraków spoczywających na dnie Morza Południowochińskiego. Ustalono, że wiele z nich pochodzi z  czasów dynastii Tang (618-907) i Song (960-1276), kiedy to kwitł handel z innymi krajami. Większość statków zatonęła po wypłynięciu z portów u wybrzeży Chin i skierowaniu się ku zamorskim krainom, ich ładownie były więc pełne rodzimych towarów. Dotychczasowe badania archeologiczne, z powodu braku odpowiednich technologii i funduszy, ograniczały się głównie do przybrzeżnych wód. Jednakże naukowcom udało się wypełnić sporo luk w wiedzy o kontaktach  Chin z innymi krajami w odległych czasach. Cenne artefakty znalezione we wrakach starożytnych statków pomogły rzucić nowe światło na handel, zaś resztki okrętów pozwoliły na odkrycie sekretów dawnego szkutnictwa. Grabieże niszczą archeologiczny i antropologiczny kontekst, w którym spoczywają artefakty, uniemożliwiając pełne poznanie historycznej wagi tego regionu.

Rosnące zapotrzebowanie kolekcjonerów na cenne artefakty napędza handel zabytkami, winduje ceny i zachęca rybaków do plądrowania wraków. Wiele z zatopionych, starożytnych statków leży w płytkich wodach, co powoduje, że szukanie skarbów jest stosunkowo proste i lukratywne. Aby pozyskać artefakty poszukiwacze cennych przedmiotów często korzystają z niebezpiecznych i niszczycielskich metod włącznie z detonowaniem ładunków wybuchowych. Na początku 2009 roku Biuro Dziedzictwa Kulturowego Prowincji Hainan wysłało grupę naukowców w celu przebadania regionu. Wyłowili oni 575 zabytków, niestety tylko trzy spośród nich były nietknięte. “Wyniki te ostro kontrastują z efektami badań archeologicznych, w których brałem udział 12 lat temu” powiedział Li Jilong, dyrektor grupy. Li i jego drużyna byli sfrustrowani brakiem różnorodności artefaktów  odkrytych w 2009 roku oraz zasmuceni widocznymi znakami grabieży i zniszczenia. Oficjalna kontrola 48 stanowisk z okrytymi wrakami w 2011 potwierdziła rozległość zniszczeń. W 26 przypadkach brakowało więcej niż 50 procent zawartości, reszta była splądrowana w mniejszym stopniu. Lokalni właściciele łodzi mogą zarobić rocznie nawet 3 miliony yuan (472 tysięcy dolarów amerykańskich) grabiąc starodawne wraki – 500 razy więcej niż wyniósł w 2010 roku przeciętny dochód na głowę mieszkańca tego regionu.

Nielegalne poszukiwanie skarbów narusza szereg narodowych  i międzynarodowych norm prawnych, włączając w to prawo karne, Konwencję Narodów Zjednoczonych o Ochronie Podwodnego Dziedzictwa Kulturowego, czy Chińskie Prawo o Ochronie Zabytków Kultury. Karanie łowców skarbów stanowi duży problem, gdyż trudno jest zebrać odpowiedni materiał dowodowy; często nie wiadomo nawet, kto ani kiedy dokonał grabieży i dopuścił się zniszczeń. Ta „bezkarność” przyczyniła się do rozkwitu w regionie czarnego rynku handlu antykami. Władze starają się naprawić zaistniałą sytuacją poprzez rozwijanie efektywnych środków ochronnych. Biuro Dziedzictwa Narodowego Prowincji Hainan włączyło  budowę muzeum, Centrum Ochrony oraz Centrum Badań Archeologicznych w swój 12ty plan pięcioletni (2011-2015) w celu zwiększenia wrażliwości społecznej na ochronę dziedzictwa podwodnego. Zgodnie z planem zostanie także zbudowany zdalnie sterowany system bezpieczeństwa, składający się z alarmów i urządzeń odstraszających dźwiękiem, ułatwiający monitorowanie i ochronę zabytków.  „Skoncentrowane akcje ze strony wszystkich związanych agencji jak i agresywne egzekwowanie prawa są kluczem do efektywnych państwowych prac ochronnych” mówi Li Jian’an z Prowincjonalnego Muzeum w Fujian.

Na podstawie artykułu:

http://archaeologynewsnetwork.blogspot.com/2011/10/underwater-treasure-hunting-endangers.html

(Artykuł pierwotnie zamieszczony: http://archeologiawschodu.wordpress.com/)

No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: